 |
 |
Autor: Redakcja | zmat
"Suwerenna decyzja narodu polskiego na rzecz Bronisława Komorowskiego to silny proeuropejski sygnał" - oświadczył w poniedziałek szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle.
Westerwelle zaznaczył, że Niemcy chcą rozwijać tak dobre relacje z Polską, jakie udało się zbudować z Francją. – Wykorzystamy formułę Trójkąta Weimarskiego, by rozbudować współpracę Niemiec, Francji i Polski i zrobć użytek z potencjału tych relacji – dodał Westerwelle.
Angela Merkel w oficjalnym liście gratulacyjnym do Bronisława Komorowskiego napisała: "Cieszę się, że będę z Panem kontynuowała wzmacnianie relacji między naszymi krajami i wspólnie kształtowała dobrą przyszłość w zjednoczonej Europie”.
Cornelia Pieper, niemiecka koordynator ds. współpracy z Polską, wiceminister spraw zagranicznych, oświadczyła, że „stosunki polsko-niemieckie są dobre, jak nigdy dotąd.” – Polska wybrała wspaniałą osobistość – podkreśliła Pieper.
Thomas Urban, korespondent „Süddeutsche Zeitung” w Warszawie, ocenia, że zwycięstwo Bronisława Komorowskiego przyjęto z ulgą. – 58-letni Komorowski nie tylko uchodzi za proeuropejskiego polityka, ale także od wielu lat nawiązuje dobre relacje z Niemcami, a zwłaszcza z Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU) i z byłym prezydentem Norbertem Lammertem wywodzącym się z CDU. Urban stwierdza, że Komorowski, podobnie jak szef polskiego rządu Donald Tusk, wychodzi z założenia, iż im sprawniej funkcjonuje Unia Europejska, tym lepiej dla Polski.
Warszawski koresponent dziennika „Die Welt” Gerhard Gnauck przywołuje słowa Bronisława Komorowskiego, który zapowiedział ścisłą współpracę z sąsiadami i pogłębianie integracji europejskiej. – W Polsce prezydent ma większe kompetencje niż prezydent Niemiec. – pisze Gnauck w artykule Nowy sternik Polski. – Od 1989 roku polscy prezydenci blokowali reformy i ustawy za pomocą weta. Teraz nie będzie napiętych stosunków między premierem a prezydentem. Zapowiada się raczej sprawna współpraca.
„Berliner Zeitung” zauważa z kolei wzrost popularności Jarosława Kaczyńskiego. – Początkowo Kaczyński miał nikłe szanse na wygraną, ale dość szybko zyskał zwolenników. Przekonał Polaków argumentem, że dzięki jego rządom Polska odnotowała sukces gospodarczy.
Wśród polonii w Niemczech wygrał Bronisław Komorowski. Miał znaczną przewagę nad swoim rywalem Jarosławem Kaczyńskim w obwodach w Berlinie: w dwóch komisjach w Berlinie na Komorowskiego zagłosowało w sumie 2281 Polaków, na Kaczyńskiego – 891. Komorowski zdobył większość głosów również w Monachium i Kolonii, ale tam różnica głosów nie była aż tak duża.
|