|
Autor: Redakcja | zmat, pap
Socjaldemokraci i Zieloni przejęli władzę w najludniejszym, liczącym osiemnaście milionów mieszkańców landzie Niemiec. Parlament Nadrenii Północnej-Westfalii wczoraj wybrał w drugiej turze polityk SPD Hannelore Kraft na stanowisko premiera kraju związkowego.
9 maja w Nadrenii Północnej-Westfalii odbyły się wybory i rządząca koalicja CDU i FDP straciła absolutną większość. Jak komentował politolog Krzysztof Tokarz (zob. Point, artykuł z dn. 14.05.2010), "Pani kanclerz nie ucieka od odpowiedzialności i w wywiadach udzielonych po wyborach w Nadrenii Westfalii bez ogródek mówi, że jej rząd przyczynił się do słabego wyniku, jaki uzyskała CDU w najliczniejszym landzie Republiki Federalnej Niemiec. Wyborcy dali czerwoną kartkę Merkel i całej koalicji CDU-CSU/FDP za niekończące się swary i nieporozumienia, mające miejsce od samego startu nowej koalicji". Rząd chadeków i liberałów Angeli Merkel traci również większość w Bundesracie – drugiej izbie parlamentu, w której skład wchodzą reprezentanci władz krajów związkowych.
Hannelore Kraft została wybrana dzięki Lewicy, która wstrzymała się od głosowania i dzięki temu Kraft zdobyła konieczną zwykłą większość. Angela Merkel skrytykowała tę współpracę nowej koalicji z Lewicą. Gazecie „Rheinische Post” oświadczyła, że Kraft rozpoczyna urzędowanie od złamanego słowa. „Takiemu rządowi nie można ufać” – stwierdziła Merkel.
Gazeta "Badisches Tagblatt" oceniła, że „ Hannelore Kraft jest od wczoraj pierwszą premier najbardziej zaludnionego landu Niemiec i jakby na to nie patrzeć, dlatego drugą po kanclerz Merkel kobietą o wielkim zakresie władzy”. Z kolei dziennik "Süddeutsche Zeitung" stwierdza, że właśnie rozpoczął się eksperyment z rządem mniejszościowym i jest to początek trudnej, ale pouczającej lekcji demokracji.
Dziś Hannelore Kraft powoła członków rządu krajowego. W skład nowego rządu mniejszościowego SPD/Zieloni wchodzą ministrowie z SPD (siedmiu reprezentantów) i z partii Zielonych (trzech reprezentantów).
:: zobacz także: tekst Matthiasa Krupy w "Die Zeit po polsku" o wyborach w Nadrenii Północnej-Westfalii
|